„Wykorzystywanie Czarnobyla do antynuklearnej propagandy, opartej o zwykłe uprzedzenia jest nadużyciem.” - mówił dziś Konrad Szymański z PiS podczas debaty w Parlamencie Europejskim na temat konsekwencji katastrofy w Czarnobylu.
Poniżej pełna treść wystąpienia w imieniu grupy konserwatywnej:
25 lat po tragicznej katastrofie Czarnobyl wciąż jest punktem odniesienia dla polityki europejskiej. Czasem to bardzo trafne, czasem pozbawione jakiegokolwiek sensu.
W przeciwieństwie do Związku Sowieckiego 30 lat temu, mamy w Unii Europejskiej bardzo dobre narzędzia prawne, by egzekwować normy bezpieczeństwa instalacji nuklearnych, które są najwyższe na świecie. Dlatego nadużyciem jest wykorzystywanie Czarnobyla do antynuklearnej propagandy, opartej o zwykłe uprzedzenia. Hamowanie europejskiej branży nuklearnej ma jeszcze jeden aspekt, przyczynia się do utrzymania naszej zależności od importu paliw kopalnych.
Czarnobyl może przynieść także pożyteczne konkluzje. Na naszej wschodniej granicy planuje się całą serię rosyjskich elektrowni jądrowych, które mają eksportować prąd do krajów UE.
Są one budowane bez unijnych norm bezpieczeństwa. Warto, by Komisja Europejska podjęła działania, by nie tylko w samej UE, ale także poza nią egzekwować własne normy, skoro instalacje w Obwodzie Kaliningradzkim, czy na Białorusi są zorientowane na rynek europejski. Pytanie, czy Komisja będzie miała na tyle dużo siły i wyobraźni, by w tym obszarze zdobyć się na działanie?
