Kontakt

Biuro EKR w Warszawie

00-810 Warszawa,
Ul. Srebrna 16,
Telefon: (022) 699 72 88,
Fax: (022) 699 72 86
Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy
Grupa Parlamentu Europejskiego, kierująca się w swojej działalności poszanowaniem praw jednostki, zasad wolnego rynku oraz suwerenności państw członkowskich UE. Zasady te zostały zawarte w Deklaracji Praskiej, która stała się podstawą ideologiczną grupy. W skład frakcji wchodzą posłowie do PE z Prawa i Sprawiedliwości, Partii Konserwatywnej, Obywatelskiej Partii Demokratycznej, a także przedstawiciele innych partii łącznie z 8 krajów UE.

WIADOMOŚCI

Puzzle i sankcje

Puzzle i sankcje

Za dosłownie kilka dni, 31 października, mija termin sankcji nałożonych na Białoruś przez Unię Europejską. Chodzi o rzecz dla polityków białoruskich (i nie tylko ich...) szczególnie bolesną: zakaz wjazdu na terytorium krajów stanowiących UE. Hmm, brak możliwości spędzenia wakacji na francuskiej Riwierze, korzystania z konta w Luksemburgu czy zrobienia weekendowych zakupów w Rzymie - to rzeczywiście boli białoruskich dygnitarzy (głównie zresztą z sowieckimi korzeniami). Sankcje są spóźnionym efektem zaginięcia (morderstw) 4 wpływowych osób w tym kraju: 2 szefów białoruskiego „parlamentu”, szefa MSW (!) oraz znanego dziennikarza. Ale powiedzmy sobie szczerze: sankcje są na papierze. To „political fiction”, to teatr, o którym wszyscy wiedzą, że jest teatrem właśnie, a nie rzeczywistością. Sankcje bowiem były... zawieszone. Teraz sytuacja się powtarza: nowe sankcje mają obowiązywać od początku listopada i trwać kolejny rok, lecz od razu zostały znów zawieszone. Czy to jakiś cyrk na kółkach? Nie, to geopolityka. I co więcej: Unia ma rację, że tak robi, to całe udawanie ma sens, bo w gruncie rzeczy wymierzone jest... w Moskwę.

W tej chwili toczy się misterna gra, jak wyrwać Mińsk z łap rosyjskiego niedźwiedzia. Paradoksalnie, inaczej niż kiedyś, zainteresowana tym jest bardziej Unia niż Ameryka. Z rożnych zresztą względów, głównie ekonomicznych. Waszyngton w tej kwestii - i niestety nie tylko w tej... - daje wolną rękę Moskwie. Charakterystyczne też, że nawet w wyborach prezydenckich w tym kraju Biały Dom dyskretnie popiera... tego samego kandydata, co Rosja! Kandydata ewidentnie prorosyjskiego, co definiuje ostatecznie, jaki kształt polityczny mają te puzzle.

Gra ta jest kluczową dla Polski. Znacznie bardziej niż dla, przy całym szacunku, Hiszpanii, Portugalii, Grecji czy Irlandii. Dlatego - nie zmieniając zdania, że Łukaszenko to dyktator i ma na sumieniu wiele brzydkich rzeczy, łącznie z dyskryminacją Polaków - należy poprzeć takie właśnie „aksamitne”, „papierowe” sankcje, które w zasadzie zachęcają Mińsk do zbliżenia z Brukselą (i pośrednio z Warszawą). Nie ma alternatywy: tylko tak można wyrwać Białoruś z rosyjskiej strefy wpływów. Nawet jeśli by się to specjalnie nie podobało obrońcom praw człowieka i politycznym pięknoduchom...

Czarnecki Ryszard
„Gazeta Polska”

EKR EKR