Kontakt

Biuro EKR w Warszawie

00-810 Warszawa,
Ul. Srebrna 16,
Telefon: (022) 699 72 88,
Fax: (022) 699 72 86
Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy
Grupa Parlamentu Europejskiego, kierująca się w swojej działalności poszanowaniem praw jednostki, zasad wolnego rynku oraz suwerenności państw członkowskich UE. Zasady te zostały zawarte w Deklaracji Praskiej, która stała się podstawą ideologiczną grupy. W skład frakcji wchodzą posłowie do PE z Prawa i Sprawiedliwości, Partii Konserwatywnej, Obywatelskiej Partii Demokratycznej, a także przedstawiciele innych partii łącznie z 8 krajów UE.

WIADOMOŚCI

Ofensywa Rosjan

Ofensywa Rosjan

Przed 6 laty mniejszość rosyjska uzyskała na Łotwie w wyborach europejskich jeden mandat na 9, jakie ma ten kraj w europarlamencie. Rok temu były to już 3 mandaty, a więc 1/3. Teraz, w wyborach do parlamentu łotewskiego reprezentująca Rosjan partia Centrum Zgody uzyskała ok. 25 proc. głosów i blisko 30 - na 100 - miejsc w ichnim sejmie. Ba, przez długi czas liderowała w przedwyborczych sondażach. Teraz istnieje niemałe prawdopodobieństwo, że po raz pierwszy w historii niepodległej Litwy Rosjanie mogą wejść do tamtejszego rządu… Niektórzy nawet twierdzą, że to ustabilizuje (!) polityczną sytuację tego jednego z trzech najbiedniejszych państw w Unii Europejskiej (obok Bułgarii i Rumunii - ciekawostką jest, że Polska jest pod tym względem na miejscu 4-5 od końca wraz z Litwą).

O czym to świadczy? O tym, że rosyjska mniejszość w krajach nadbałtyckich rośnie w siłę. Wiadomo, że jest ona mniej lub bardziej dyskretnie wspierana przez Moskwę. Ta rosyjska ofensywa ma różne formy. Na forum międzynarodowym na przykład Kreml bije w tarabany, że ich rodacy są prześladowani na Łotwie i Estonii. Sprawa ta była przez nich stawiana na forum Zgromadzenia Parlamentarne Rady Europy, ale też w Parlamencie Europejskim. A przed siedzibę PE w Strasburgu ściągnięto nawet autokary z rosyjskimi uczniami z Łotwy, którzy rozdawali anglojęzyczne ulotki, jak bardzo są tam dyskryminowani… To wymiar oficjalny, dyplomatyczny. Jest też wymiar nieoficjalny, ale - choć nikt nikogo za rękę nie złapał - wiadomo, że koordynowany przez rosyjskie służby: chodzi o zorganizowane ataki hakerów na serwery instytucji państwowych w Estonii w nie tak odległej przeszłości, gdy władze w Tallinie zdecydowały się usunąć z centrum tego miasta pomnik upamiętniający sowieckich żołnierzy z okresu II wojny światowej. Wreszcie jest wymiar wewnętrzny: o rosyjskie interesy zabiega w tych państwach rosyjska mniejszość, a sama Moskwa robi wszystko, aby do władzy u naszych północno-wschodnich sąsiadów dochodzili politycy co najmniej „neutralni” wobec Kremla. Udało się na Litwie, gdzie prezydenta Valdasa Adamkusa, blisko współpracującego ze śp. pamięci prezydentem Lechem Kaczyńskim i sceptycznego wobec Rosji, zastąpiła Dalia Grybauskaite, która zacieśniła ekonomiczne relacje litewsko-rosyjskie i przestała mówić o europejskich i transatlantyckich aspiracjach Ukrainy i Gruzji. Moskwa mądrze sprzedaje w tym obszarze Niderlandy, niczym imć Onufry Zagłoba: gdy rozpoczęła się kampania o fotel sekretarza generalnego ONZ, Rosjanie niespodziewanie zaczęli mówić o swoim poparciu dla egzotycznej i nierealnej kandydatury byłej już w tej chwili prezydent Łotwy Vairy Vike-Freibergi. A w tę niedzielę wsadzili nogę w łotewskie drzwi: partia Centrum Zgody potrafiła sprytnie uzyskać poparcie nawet części skołowanych Łotyszy, którzy uznali, że Moskwa pomoże im w walce z kryzysem (!).

Tę rosyjską ofensywę widać było niedawno też w Brukseli, gdzie niektórzy europosłowie z Litwy, ku osłupieniu obserwatorów zaczęli publicznie głosić, że rosyjsko-niemiecki Gazociąg Północny jest OK. Rosyjskim majstersztykiem było to, iż wypowiadali się tak… litewscy narodowcy.

Rosyjski diabeł więc nie śpi. Trzeba być albo politycznym ślepcem albo być na rosyjskim pasku, żeby tego nie widzieć.

Ryszard Czarnecki
„Gazeta Polska”

EKR EKR