Koalicja prawicy w Parlamencie Europejskim przeforsowała dziś wniosek Grupy EKR (konserwatystów), by nie wprowadzać moratorium na nowe głębinowe wiercenia naftowe na wodach UE. „To zwycięstwo zdrowego rozsądku!” - mówi Konrad Szymański z PiS, który brał udział w pracach nad rezolucją.
Projekt rezolucji przygotowany przez Komisję Ochrony Środowiska i Zdrowia Publicznego zawierał tekst, w którym Parlament Europejski nalegał, aby „Komisja i państwa członkowskie wprowadziły moratorium na wszystkie nowe głębinowe wiercenia naftowe na wodach UE do czasu zagwarantowania takich norm na całym terytorium UE”. Inicjatywa powstała pod wpływem wycieku ropy w Zatoce Meksykańskiej.
Koalicja EKR (gdzie należą posłowie PiS) i EPL (gdzie należą posłowie PO i PSL) od początku nalegała na złagodzenie (poprawka nr 2 EPL) lub wykreślenie (poprawka nr 1 EKR) wezwania do wprowadzenia moratorium. Podczas dzisiejszego głosowania Parlament Europejski poparł poprawkę EKR wykreślającą apel o moratorium.
Poniżej pełny tekst wystąpienia Konrada Szymańskiego (EKR/PiS) podczas debaty nad rezolucją w sprawie działań UE związanych z poszukiwaniem i wydobyciem ropy naftowej w Europie
Takie katastrofy bardzo często są impulsem do wielkich zmian politycznych, czy regulacyjnych. Emocje nie zawsze są jednak dobrym doradcą.
Dlatego apeluję o ostrożność w nakładaniu na przedsiębiorstwa nowych obowiązków ubezpieczeniowych, czy też nowych zobowiązań regulacyjnych w zakresie ochrony środowiska, czy bezpieczeństwa. Te standardy są w Europie już teraz najwyższe na świecie. Ta hiperregulacja będzie skutkowała tylko pogorszeniem konkurencyjności europejskiego przemysłu wydobywczego.
Podobnie moratorium na wiercenia typu off-shore mogą przynieść skutki odwrotne od zamierzonych. Moratorium oznacza bowiem większą ilość statków płynących z ropą do europejskich brzegów, a więc większe zagrożenie dla środowiska.
Z tych powodów w obu sprawach - nadmiernej regulacji oraz moratorium - apeluję o ostrożność.
