„Wprowadzanie nowych, mglistych kryteriów ekologicznych czy społecznych do zasad podziału budżetu polityki spójności osłabi główne, tradycyjne cele tej polityki. Polityka spójności powinna nadal służyć najbiedniejszym regionom, zgodnie z kryterium PKB w zakresie finansowania twardych inwestycji infrastrukturalnych”, mówił Konrad Szymański z PiS podczas dzisiejszej debaty w PE nt. przyszłości polityki spójności UE.
„Kraje, które więcej wpłacają do budżetu unijnego niż otrzymują chcą wprowadzić nowe, mgliste kryteria podziału środków z polityki spójności. To przyniesie straty w krajach takich jak Polska. Cała operacja wpłynie na budżet Unii po roku 2013 i ma na celu faktyczną renacjonalizację składki unijnej, jej powrót do obiegu najbardziej rozwiniętych gospodarek”, tłumaczył Konrad Szymański, który niedawno został wiceprzewodniczącym komisji nadzwyczajnej Parlamentu ds. budżetu UE w latach 2014-2020.
Poniżej pełna treść wystąpienia
Przy planowaniu tak poważnych, strategicznych zmian powinniśmy uważnie brać pod uwagę doświadczenie, które już mamy w zakresie polityki spójności. To doświadczenie mówi nam wyraźnie, że tam gdzie wydawano pieniądze „spójnościowe” zgodnie z kryterium PKB na realizację twardych inwestycji w infrastrukturę, tam mieliśmy do czynienia z sukcesem całej Unii - tak płatników, jak i biorców unijnych funduszy.
Przyspieszenie wyrównywania różnic w infrastrukturze pogłębia wspólny rynek, ułatwia inwestycje, które wciąż płyną w większym stopniu z krajów płatników do krajów korzystających z funduszy unijnych. To jest europejska wartość dodana, o której tak często dzisiaj wspominamy.
Dlatego z niepokojem patrzę na propozycje zmian kryterium podziału tych środków.
