Układ stowarzyszeniowy pomiędzy Unią Europejską i Armenią będzie miał pozytywne skutki również dla Polski
Rozpoczęły się negocjacje dotyczące umów stowarzyszeniowych Armenii z Unią Europejską. UE dąży do zacieśnienia stosunków również z innymi krajami na wschodzie: Gruzją, Azerbejdżanem, Mołdawią, Ukrainą i Białorusią.
Wszystko będzie teraz zależało od tego, co znajdzie się w przygotowywanym sprawozdaniu Parlamentu Europejskiego na temat Armenii.
– Mam nadzieję, że dokument skupi się głównie na przyszłości, a nie na przeszłości – mówi Tomasz Poręba, poseł PE, stały sprawozdawca Grupy EKR ds. Armenii – Nie możemy jednak sobie pozwolić na przemilczanie trudnych tematów, związanych z sytuacją na Południowym Kaukazie. Promocja pokoju, stabilizacji i współpracy w regionie leży w interesie nas wszystkich. Dlatego Unia Europejska powinna wspomagać Armenię w przeprowadzaniu reform. Cieszy mnie fakt, że jesteśmy świadkami początku nowego rozdziału w relacjach na linii Armenia-Unia Europejska.
W przypadku podpisania umów stowarzyszeniowych planowane jest zwiększenie środków pomocowych dla Armenii i pozostałych pięciu krajów. Warunkiem jest jednak rozpoczęcie przez nie reform politycznych i gospodarczych. UE ma zaoferować również zawarcie umów o wolnym handlu. Dzięki temu korzyść odniosą kraje, przez które przebiegają rurociągi dostarczające gaz i ropę do Europy.
Podpisanie traktatu stowarzyszeniowego przyniosłoby również korzyści Polsce. Już teraz trwają rozmowy z przedstawicielami rządu Armenii na temat zacieśnienia współpracy naszych krajów i większej aktywności polsko-armeńskiej Komisji Gospodarczej. Zainaugurowano również bezpośrednie połączenie lotnicze pomiędzy Warszawą a Erewaniem.
atk
