Donald Tusk 4 października 2007 roku w Lublinie powiedział słowa, których dziś PO pamiętać nie chce - a szkoda: „Uważam za rzecz wyjątkowo obrzydliwą, kiedy politycy uprawiają taką nekrofilię polityczną. Śmierć Barbary Blidy, rzecz bardzo przykra i smutna, stała się orężem w walce politycznej ludzi nieuczciwych i niemoralnych, takich jak liderzy SLD, którzy z tego chcą zrobić swoją ulotkę wyborczą. (...)”.
Przypominam te słowa premiera Tuska, lidera PO w czasie, gdy jego partyjni towarzysze znów, na chama, na rympał, na żywca eksploatują przed II turą wyborów prezydenckich śmierć Barbary Blidy, jako zmorę - jedną z wielu, oczywiście - IV RP. Papier jest cierpliwy, papier pamięta - nawet jeśli Platforma Obywatelska pamiętać nie chce.
Ryszard Czarnecki
„Gazeta Finansowa”
