Dokładnie sprawdziłem w czterech głównych polskich gazetach: „Rzeczpospolitej”, „Gazecie Wyborczej”, „Polsce The Times” i „Dzienniku” - nie było w nich ani słowa o bardzo ciekawej publikacji w niemieckiej gazecie „Die Welt”. Czołowy dziennik naszego zachodniego sąsiada opublikował laurkę dla Polski i polskiej gospodarki, wręcz używając określeń, że nasz kraj stał się ekonomicznym prymusem Europy! Co w tym zaskakującego skoro na okrągło powtarzają to - mimo „dziury Tuska” - premier, minister finansów i liczni rządowi propagandziści? Otóż niespodzianką jest - może właśnie dlatego to przemilczano - że za głównego ojca gospodarczego sukcesu Polski uznano… Narodowy Bank Polski. Nie jest to bynajmniej laurka dla prezesa Sławomira Skrzypka, bo „Die Welt” podkresla rolę jego poprzednika - Leszka Balcerowicza, ale już ten sam głos, jakże odmienny od chóru rządowych chwalców, nakazuje nam w innym świetle spojrzeć na propagandę sukcesu PO i gabinetu Tuska.
Niemcy nie mają powodu, aby prawić komplementa obecnemu prezesowi polskiego banku centralnego, wywodzącego się przecież z formacji politycznej, za którą politycy zza Odry nie przepadają. Ale są po prostu obiektywni. Podkreślają stabilną politykę NBP oraz to, że trzyma gospodarkę w ryzach (dodajmy: kontrując czasem różne dziwne pomysły rządu PO-PSL). To, co napisał "Die Welt" nie zostało generalnie zauważone przez polskie media, ekspertów i polityków. Szkoda. Czyżby odbiegało to tak bardzo od propagandowego „political fiction” serwowanego nam przez pana premiera i jego ministra finansów?
Ryszard Czarnecki
„Gazeta Finansowa”
