Dziś po raz kolejny reżim białoruski dopuścił się represji względem Związku Polaków na Białorusi. W chwili obecnej wiemy o zatrzymaniu czterdziestu działaczy Związku. Liczba zatrzymanych ciągle rośnie. Aresztowano między innymi przewodniczącą Związku Andżelikę Borys oraz wiceprezesa Mieczysława Jaśkiewicza.
W związku z powtarzającymi się, haniebnymi akcjami łamania praw człowieka na Białorusi Marek Migalski ponownie zwrócił się z prośbą do Przewodniczącego Parlamentu Europejskiego – prof. Jerzego Buzka - o interwencję w tej sprawie. Jako zastępca członka delegacji do spraw stosunków z Białorusią wystosował prośbę do przewodniczącego delegacji - Jacka Protasiewicza - o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia delegacji poświęconego sytuacji Związku Polaków na Białorusi.
„Parlament Europejski nie może przemilczeć sprawy zatrzymań oraz odbierania placówek należących do mniejszości polskiej na Białorusi. Naszym obowiązkiem jest interweniowanie gdy łamane są prawa człowieka. Reżim Prezydenta Łukaszenki musi być świadomy faktu, że nie ma zgody społeczności międzynarodowej na gwałcenie zasad demokracji”, komentował sprawę Migalski.
„Jak słusznie zauważył Paweł Kowal to, z czym obecnie mamy do czynienia na Białorusi to klęska polityki zagranicznej Sikorskiego i rządu Platformy. Warto zapytać, czy prawdą jest to, o czym donosiły media, że Radosław Sikorski namawiał w 2008 roku Andżelikę Borys do rezygnacji ze stanowiska przewodniczącej Związku Polaków na Białorusi”, dodał.
