W związku z nieustannymi doniesienia o łamaniu praw mniejszości narodowych - w tym mniejszości polskiej - na Białorusi, poseł PiS do PE Ryszard Czarnecki wysłał list do przewodniczącego białoruskiego parlamentu Borysa Batury, nawołujący do zmiany polityki Mińska w tej sprawie.
„Wyrażam oburzenie i stanowczy sprzeciw odnośnie ostatniej fali represji wobec mniejszości polskiej w Pańskim kraju. Są to kolejne przykłady dyskryminacji, z jaką spotykają się Polacy w Republice Białoruś. Niestety, z największym ubolewaniem stwierdzam, że nie są to przykłady odosobnione i że mamy do czynienia, jak się wydaje z planową, systematycznie prowadzoną akcją, która ma znacząco ograniczyć aktywność białoruskich Polaków. Jest to absolutnie sprzeczne ze standardami europejskimi - a przecież słyszymy od Państwa, że również i Białoruś przyznaje się do tego dziedzictwa”, czytamy w korespondencji Czarneckiego.
Europoseł PiS zwraca także uwagę na otwartą postawę Polski i Unii Europejskiej wobec Białorusi, przywołując przykłady ułatwień handlowych i zniesienia zakazu wjazdu białoruskich dygnitarzy na teren Wspólnoty. Jednocześnie zauważa, że jak dotąd, była to „ulica jednokierunkowa”, z uwagi na brak dobrej woli ze strony Mińska.
W związku z powyższym, Czarnecki ostrzega Baturę, że dalsze prowadzenie dyskryminacyjnej polityki przez białoruskie władze „zaważyć może negatywnie na obecności w ogóle, lub obecności jedynie częściowej, przedstawicieli Białorusi w Zgromadzeniu Parlamentarnym Euronest”, którego jest wiceprzewodniczącym.
„Białoruskie władze muszą zrozumieć, że UE poważnie traktuje kwestie ochrony praw swoich mniejszości w innych krajach”, mówił Czarnecki.
Poniżej pełna treść listu Ryszarda Czarneckiego do Borysa Batury
Przewodniczący Parlamentu Białorusi
Pan Boris Batura
ul. Krasnoarmeyskaya, 4
220016, Mińsk
Republika Białorusi
Szanowny panie Przewodniczący,
zwracam się do Pana jako wiceprzewodniczący Zgromadzenia Parlamentarnego Euronest obejmującego kraje członkowskie Unii Europejskiej oraz 6 państw mających współpracować z UE w ramach Partnerstwa Wschodniego: Ukrainy, Białorusi, Mołdawii, Gruzji, Azerbejdżanu i Armenii. Wyrażam oburzenie i stanowczy sprzeciw odnośnie ostatniej fali represji wobec mniejszości polskiej w Pańskim kraju. Są to kolejne przykłady dyskryminacji, z jaką spotykają się Polacy w Republice Białoruś. Niestety, z największym ubolewaniem stwierdzam, że nie są to przykłady odosobnione i że mamy do czynienia, jak się wydaje z planową, systematycznie prowadzoną akcją, która ma znacząco ograniczyć aktywność białoruskich Polaków. Jest to absolutnie sprzeczne ze standardami europejskimi - a przecież słyszymy od Państwa, że również i Białoruś przyznaje się do tego dziedzictwa.
W ostatnim półtora roku Unia Europejska, w tym także mój kraj - Polska, świadomie otworzyła się na Białoruś. Nastąpiła liberalizacja w zakresie handlu i wzajemnych kontaktów, w dużym stopniu zniesiono zakazy wjazdu na teren UE dla białoruskich dygnitarzy. Słowem ze strony UE, przez kilkanaście miesięcy okazywano jak najlepsza wolę, chęć dialogu, wręcz wspierano Mińsk w jego próbach zmniejszenia zależności od Rosji w wymiarze gospodarczym i politycznym.
Czy mamy uważać, że sprawa ta okazała się być "ulicą jednokierunkową"?
Jeżeli w dalszym ciągu władze w Mińsku oraz władze lokalne prowadzić będą politykę dyskryminacyjną wobec mniejszości narodowych, w tym największej - polskiej, w sposób istotny wpłynie to na przyszłe wzajemne relacje między Parlamentem Europejskim a Parlamentem Republiki Białoruś oraz zaważyć może negatywnie na obecności w ogóle, lub obecności jedynie częściowej, przedstawicieli Białorusi w Zgromadzeniu Parlamentarnym Euronest, w którego władzach mam zaszczyt zasiadać.
Z poważaniem
Ryszard Czarnecki
