„Nie mogę poprzeć Komisji, w której zasiada komisarz, która tak naprawdę uczy się dopiero swojego zawodu. Gdyby wypowiadała się w ten sposób jak na przesłuchaniach będąc studentem, na egzaminie ze stosunków międzynarodowych, prawdopodobnie wyleciałaby z sali wraz z indeksem. W Polsce nie zdałaby żadnego egzaminu. Nie mogę poprzeć Komisji, w której duńska komisarz chce likwidować kopalnie także w moim kraju. Stąd też wstrzymałem się od głosowania”, mówił poseł PiS do PE Ryszard Czarnecki, podczas wczorajszej debaty poświęconej nowemu składowi KE.
Poniżej pełna treść przemówienia
Panie Przewodniczący,
Parę miesięcy temu z pełnym przekonaniem głosowałem za kandydaturą pana przewodniczącego Barroso na szefa Komisji Europejskiej. Tak naprawdę nie miałem alternatywy. Verhofstadt (alternatywa liberalna), pan Juncker (alternatywa federalistyczna) – to było nie do przyjęcia. Dzisiaj jako człowiek, który poparł pana Barroso, muszę ze smutkiem powiedzieć, że Komisja, którą przedstawił, ma bardzo wiele personalnych wad.
Nie mogę poprzeć - moi koledzy również nie mogą poprzeć - Komisji, w której zasiada komisarz, która tak naprawdę uczy się dopiero swojego zawodu. Gdyby wypowiadała się w ten sposób jak na przesłuchaniach będąc studentem, na egzaminie ze stosunków międzynarodowych, prawdopodobnie wyleciałaby z sali wraz z indeksem. W Polsce nie zdałaby żadnego egzaminu. Nie mogę poprzeć Komisji, w której duńska komisarz chce likwidować kopalnie także w moim kraju. Stąd też wstrzymałem się od głosowania. W moim przekonaniu ta Komisja ma przed sobą bardzo wiele znaków zapytania, będziemy jej patrzeć na ręce.
