Kontakt

Biuro EKR w Warszawie

00-810 Warszawa,
Ul. Srebrna 16,
Telefon: (022) 699 72 88,
Fax: (022) 699 72 86
Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy
Grupa Parlamentu Europejskiego, kierująca się w swojej działalności poszanowaniem praw jednostki, zasad wolnego rynku oraz suwerenności państw członkowskich UE. Zasady te zostały zawarte w Deklaracji Praskiej, która stała się podstawą ideologiczną grupy. W skład frakcji wchodzą posłowie do PE z Prawa i Sprawiedliwości, Partii Konserwatywnej, Obywatelskiej Partii Demokratycznej, a także przedstawiciele innych partii łącznie z 8 krajów UE.

WIADOMOŚCI

Pod dyktando feministek

Pod dyktando feministek
Z Konradem Szymańskim, posłem do Parlamentu Europejskiego (Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy), rozmawia Marta Ziarnik

Komisja Praw Kobiet ogłosiła ostateczną wersję sprawozdania na temat równouprawnienia kobiet w Unii Europejskiej. Czego - oprócz legalizacji aborcji we wszystkich krajach członkowskich - domagają się członkowie komisji?
- Mamy tam całą gamę takich „życzeń”, które w większości nie mają żadnego sensu i nie przynoszą jakiejkolwiek poprawy sytuacji kobiet w życiu, natomiast są próbą markowania takiej działalności. Mamy w związku z tym postulat utworzenia specjalnej karty praw kobiet oraz uruchomienia kampanii społecznych - w szczególności dotyczących zmiany postrzegania ról kobiety w rodzinie. W dokumencie odnajdujemy także postulat stworzenia kolejnego urzędu monitorującego prawa kobiet w Unii Europejskiej, a także wprowadzenia na poziomie europejskim tzw. urlopu tacierzyńskiego dla ojców. Wszystkie te propozycje nie mają większego sensu z punktu widzenia i prawnego, i politycznego. Dlatego też będziemy głosować przeciwko temu sprawozdaniu.
Jest to tak naprawdę sztuczna dyskusja. W UE i w Europie mamy bardzo wiele instrumentów chroniących prawa człowieka - w równym stopniu kobiet i mężczyzn - dlatego dublowanie i tworzenie jakiegoś specjalnego dokumentu stwarzałoby fałszywe przekonanie, że kobiety powinny cieszyć się innymi prawami niż mężczyźni. Jest to dość absurdalny kierunek rozważań Komisji Praw Kobiet.

Jak odnieśli się do tego dokumentu pozostali posłowie?
- Mam wrażenie, że udało się zjednoczyć w tej sprawie centroprawicę. Mamy tutaj kilka różnych spraw. Oczywiście najbardziej jaskrawą jest fakt próby bezpośredniej ingerencji w prawa państw członkowskich w zakresie ochrony życia dzieci poczętych. Powtarzano nam przez wiele lat, że Unia Europejska nie będzie ingerowała w tę dziedzinę. Tymczasem w przypadku takich dokumentów widzimy, że wielu polityków Unii bardzo by chciało wykorzystać integrację do ograniczenia ochrony prawnej dzieci nienarodzonych, która w niektórych krajach - także w Polsce - ma trochę wyższy poziom niż ten postulowany przez środowiska feministyczne. Stojąca za tymi zapisami Lewica najwyraźniej uważa, że pseudoprawo do zabicia dziecka poczętego jest kluczowym prawem człowieka.
To jest sprawozdanie, które zostało przegłosowane rękoma socjaldemokratów, zielonych i liberałów w Komisji Praw Kobiet. Mam nadzieję, że proporcje tego głosowania na sesji plenarnej, kiedy już wszyscy posłowie będą musieli się temu przyjrzeć, będą inne.

Może zgłoszenie poprawek zmieniłoby wymowę tego raportu?
- Nie. W szerszym gronie posłów uzgodniliśmy, że w tym wypadku nie ma sensu składać poprawek, ponieważ żadne zmiany nie uczynią tego dokumentu mądrzejszym ani nie zlikwidują jego bardzo szkodliwego charakteru. Jedyne rozwiązanie to głosowanie przeciwko całości owego dokumentu, ponieważ od początku do końca napisany jest on w myśl skrajnej ideologii, która w żadnym stopniu nie wpływa na dobrostan kobiet w UE, natomiast wpływa na to, by rozpoczynać kampanie polityczne, które przede wszystkim są zwrócone przeciwko rodzinie i życiu.

Dziękuję za rozmowę.

„Nasz Dziennik”
EKR EKR