Prawo i Sprawiedliwość na dzisiejszej konferencji prasowej wezwało rząd Donalda Tuska do złożenia odwołanie do niemieckiego Urzędu Żeglugi Hydrotechniki w sprawie decyzji o zezwoleniu na budowę Gazociągu Północnego.
Komentarz eurodeputowanego Marka Gróbarczyka
Ta konferencja miała za zadanie pokazać zagrożenia wynikające z inwestycji Nord Stream dla zachodniego Pomorza, a szczególnie dla rozwoju portu Szczecin-Świnoujście. Ma on zapewnić dywersyfikację dostaw gazu nie tylko dla Polski, ale i całej Europy. W tym może przeszkodzić właśnie budowa Gazociągu Północnego. Umieszczenie rury gazowej Nord Stream na dnie Bałtyku spowoduje wypłycenie i uniemożliwi przybijanie do portu statkom o głębokim zanurzeniu. Transport gazu stanie się nieopłacalny. Jedynie kilka rodzajów statków będzie mogło go dostarczać do naszego nowego gazoportu.
Będzie miało to niesłychanie ważny wpływ na rozwój całego portu Szczecin-Świnoujście. Tam nie tylko obsługuje się gazowce, ale także pozostałe statki, transport morski. Okręty o większym zanurzeniu nie będą w stanie przybić do tych portów. To rzutuje na koncepcję drogi środkowoeuropejskiej, która miała przebiegać wzdłuż Odry, kończyć się na porcie Szczecin-Świnoujście, łączyć Morza Śródziemne z Bałtyckim. W związku z powyższym Szczecin całkowicie straci możliwość bycia portem o znaczeniu międzynarodowym, ważnym węzłem transportowym w sieci dróg europejskich.
Budowa Gazociągu Północnego jest niekorzystna dla Polski w każdym aspekcie – zarówno tym związanym z bezpieczeństwem energetycznym i dywersyfikacją dostaw gazu, jak i dla naszego transportu morskiego – portu Szczecin-Świnoujście. W każdym wypadku zwycięsko wychodzą na tym Niemcy, a cierpi Pomorze Zachodnie, które już teraz podupada gospodarczo. Upadek stoczni i Zakładów Chemicznych w Policach, a teraz wypłycenie portu oznaczają zatrzymanie rozwoju portu Szczecin-Świnoujście i całego regionu.
pis.org.pl
