20 stycznia br. w siedzibie PE w Strasburgu, odbyła się debata poświęcona wynikom szczytu w Kopenhadze w sprawie zmian klimatycznych.
Mirosław Piotrowski (EKR) zwrócił uwagę na niepokojące informacje, „które dochodzą m.in. z Wielkiej Brytanii i USA, o próbie manipulowania naukowymi danymi, celem osiągnięcia konkretnego rezultatu przez niektóre środowiska lobbingowe”.
Apelował także o powołanie grupy ekspertów, „która opracuje rzetelny raport stwierdzający, czy aktywność ludzka ma rzeczywiście wpływ na zmiany klimatu i czy nie doszło do fałszowania danych”.
Piotrowski zwrócił zauważył również, że ustalając strategię chroniącą klimat należy mieć na względzie „dysproporcje gospodarcze między krajami zachodniej i wschodniej Europy”.
Poniżej pełna treść wystąpienia Mirosława Piotrowskiego
Klimat i otaczająca nas przyroda jest dobrem wszystkich ludzi, także następnych pokoleń, dlatego musimy się czuć odpowiedzialni za ich ochronę.
Na minionym szczycie klimatycznym przywódcy państw nie zdołali dojść do porozumienia w sprawie wspólnej strategii oraz instrumentów służących temu celowi. Paradoksalnie sądzę, że nie jest to zła wiadomość w perspektywie niepokojących informacji, które dochodzą m. in., z Wielkiej Brytanii i USA, o próbie manipulowania naukowymi danymi, celem osiągnięcia konkretnego rezultatu przez niektóre środowiska lobbingowe.
Potrzebna nam jest wiarygodna diagnoza sytuacji, dlatego apeluję o powołanie niezależnej międzynarodowej grupy ekspertów, która opracuje rzetelny raport stwierdzający, czy aktywność ludzka ma rzeczywiście wpływ na zmianę klimatu i czy nie doszło do fałszowania danych.
Politycy UE, ustalając wspólną strategię chroniącą klimat, powinni także wziąć pod uwagę dysproporcje gospodarcze między krajami zachodniej i wschodniej Europy. W obliczu kryzysu proponowane działania mogą doprowadzić do ruiny wiele gospodarek.
