Kontakt

Biuro EKR w Warszawie

00-810 Warszawa,
Ul. Srebrna 16,
Telefon: (022) 699 72 88,
Fax: (022) 699 72 86
Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy
Grupa Parlamentu Europejskiego, kierująca się w swojej działalności poszanowaniem praw jednostki, zasad wolnego rynku oraz suwerenności państw członkowskich UE. Zasady te zostały zawarte w Deklaracji Praskiej, która stała się podstawą ideologiczną grupy. W skład frakcji wchodzą posłowie do PE z Prawa i Sprawiedliwości, Partii Konserwatywnej, Obywatelskiej Partii Demokratycznej, a także przedstawiciele innych partii łącznie z 8 krajów UE.

WIADOMOŚCI

Na pewno jest to lepsza Europa i bardziej wolna, ale mająca swoje poważne problemy - wywiad z Ryszardem Czarneckim

Na pewno jest to lepsza Europa i bardziej wolna, ale mająca swoje poważne problemy - wywiad z Ryszardem Czarneckim

Europe Gateway: Gdzie Pan był i jak Pan zareagował na upadek Muru Berlińskiego oraz na zmiany demokratyczne w Polsce?

Ryszard Czarnecki: Jedna uwaga: najpierw były zmiany demokratyczne w Polsce, a potem dopiero, pod ich wpływem upadek Muru Berlińskiego. W tym czasie byłem w Londynie i, ponieważ w Polsce wciąż stały wojska sowieckie, byłem nastawiony dość sceptycznie do tej „pokojowej rewolucji”. I rzeczywiście: zmiany były bardzo powolne.

Jak wydarzenia 1989 roku wpłynęły na Pana i na Pana jako dziennikarza? Czy żałuje Pan czegoś z okresu przed 1989 rokiem?

Na pewno zwiększyły zakres wolności. Była to też szansa kariery dla młodych dziennikarzy. Mając 27 lat zostałem sekretarzem redakcji wpływowego miesięcznika, a następnie zastępcą redaktora naczelnego ogólnopolskiej gazety. Mając 28 lat zostałem szefem regionalnego tygodnika. Żałuję tylko tego, że komunizm trwał za długo.

Ma Pan doskonałe doświadczenie zawodowe w wielu dziedzinach. Pracował Pan jako archiwista, dziennikarz, a także jako minister. Jak zmienił się Pański punkt widzenia po wydarzeniach 1989 roku, w związku z Pańskimi licznymi zawodowymi obowiązkami i czy w ogóle te wydarzenia wpłynęły na Pana?

Kiedyś byłem bardzo krytyczny do jakichkolwiek form porozumienia z komunistami. Dziś myślę, że zmarnowaliśmy wiele społecznej energii i entuzjazmu, a klasa establishmentu politycznego oderwała się od społeczeństwa. Przychodząc do parlamentu czy rządu wielu z nas nie miało też większego doświadczenia.

Był pan ministrem ds. integracji europejskiej w Polsce w końcu lat 90. Jak zmieniła się opinia publiczna na temat Unii Europejskiej w Polsce w ostatnich 20 latach?

Niegdyś więcej u nas było sceptycyzmu wobec Unii Europejskiej. Ale i dziś bardzo wielu Polaków uważa, że Unia Unią, a i tak trzeba walczyć o własne, narodowe interesy - tak, jak czynią to Niemcy czy Brytyjczycy.

Czego się nauczyły kraje Europy Środkowo-Wschodniej oraz państwa „starej Unii” z okresu przemian po 1989 roku? Czy możemy powiedzieć, że okres przemian już się skończył?

Okres przemian będzie trwać dopóki, dopóty nowa Unia nie nadrobi dystansu do bogatszych państw Europy. Na ogół na pewno jest świadomość, że dzisiejsza Unia jest cały czas Unią interesów politycznych i ekonomicznych.

Co Pańskim zdaniem ożywia nostalgię czasów ZSRR i Żelaznej Kurtyny w krajach Środkowej i Wschodniej Europy?

Chodzi o tęsknotę za czasami, w których co prawda nie było zbyt wielu dóbr konsumpcyjnych, ale za to nie było też formalnie bezrobocia i strachu przed utratą pracy.

Po usunięciu ostatniej przeszkody do ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego, jak zmieni się Pańskim zdaniem życie obywateli UE? Czy możemy mówić o zjednoczonej Europie?

Traktat Lizboński budzi raczej zainteresowanie elit politycznych czy dziennikarzy, a nie zwykłych obywateli. Za wcześnie jest mówić o zjednoczonej Europie. Zwłaszcza, gdy państwa dawnej „15” czasem instrumentalnie traktują kraje „nowej Unii”.

Jaki jest komunikat Europy - 20 lat później - do obywateli Wspólnoty, do pokoleń, które były świadkami przemian oraz do młodych ludzi?

Europa jest inna niż była: można podróżować, gdzie się chce, studiować, gdzie się chce, ale jeszcze nie do końca pracować, gdzie się chce. Z drugiej strony wielu ludzi nie ma pracy - a kiedyś ją miało. Wielu nie ma zaufania do instytucji demokratycznych. Na pewno jest to lepsza Europa i bardziej wolna, ale mająca swoje poważne problemy, wady i grzechy.

www.europe.bg
EKR EKR