Kontakt

Biuro EKR w Warszawie

00-810 Warszawa,
Ul. Srebrna 16,
Telefon: (022) 699 72 88,
Fax: (022) 699 72 86
Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy
Grupa Parlamentu Europejskiego, kierująca się w swojej działalności poszanowaniem praw jednostki, zasad wolnego rynku oraz suwerenności państw członkowskich UE. Zasady te zostały zawarte w Deklaracji Praskiej, która stała się podstawą ideologiczną grupy. W skład frakcji wchodzą posłowie do PE z Prawa i Sprawiedliwości, Partii Konserwatywnej, Obywatelskiej Partii Demokratycznej, a także przedstawiciele innych partii łącznie z 8 krajów UE.

WIADOMOŚCI

Dwa lata równi pochyłej

Dwa lata równi pochyłej

Dwa lata rządu Tuska minęło, jak z knuta strzelił. Czas na podsumowanie dotyczące polityki zagranicznej. Porównajmy więc to, co działo się wokół nas za rządu poprzedniego i obecnego.

Gabinet Kaczyńskiego miał chłodne relacje z Moskwą, ale nie było wówczas w ogóle mowy, aby tuż pod polską granicą odbywały się wielkie manewry armii rosyjskiej i białoruskiej - jak parę tygodni temu. Niewyobrażalne też byłoby - jak to zdarzyło się dopiero co - aby Rosjanie ćwiczyli atak na Polskę. Kaczyńskiego rosyjskie media nie chwaliły jak Tuska, ale też Moskwa nie pozwalała sobie na takie spektakularne prowokacje. Skądinąd są one uważnie obserwowane na świecie i lekceważący stosunek władz rosyjskich do Warszawy ma wpływ na ocenę pozycji naszego kraju na arenie międzynarodowej.

Poprzedni rząd, utrzymując poprawne stosunki z Niemcami, potrafił w rozmowach z Berlinem bardzo twardo stawiać sprawy dotyczące naszych interesów. Nie byliśmy za to pieszczochami - delikatnie mówiąc - niemieckich mediów, ale też gabinet kanclerz Merkel bardzo dbał, aby nie rozłościć „bliźniaków”, jak na okrągło nazywano tandem prezydenta i (byłego) premiera. Nie powstało wówczas Muzeum Wypędzonych - zaistniało ono dopiero teraz, za rządów PO-PSL. Frau Steinbach była wtedy trzymana na dużo krótszej smyczy - dziś, pod okiem jej interlokutora z konferencji w Zielonej Górze, Donalda Tuska, rośnie w siłę i nie przejmuje się niekonsekwentnym popiskiwaniem Bartoszewskiego.

To pod rządami premiera z Platformy Berlin w kluczowej dla Polski sprawie - lokalizacji Europejskiego Instytutu Technologicznego - poparł… Budapeszt, a nie Wrocław. Oczywiście, chór Tuska śpiewał jednocześnie, jak to się poprawiły bilateralne relacje polsko-niemieckie. Tak, Merkel klepie polskiego premiera po plecach, a prywatnie powtarza, że „wszystko z nim załatwi”, ale owe „ocieplenie” stosunków jest odwrotnie proporcjonalne do efektów, jakie Polska otrzymuje.

Potwornie kosztowny dla nas „Pakiet klimatyczny”, z tytułu którego będziemy płacić haracz przez najbliższe dwie dekady, zafundował nam dyrektoriat niemiecko-francuski. Rok temu dokładnie. Tusk wtedy szczebiotał, że wszystko jest cacy i że mamy sukces (znowu!). Przypomina to Orwella „Rok 1984”, gdzie resort wojny nazywał się „Ministerstwem Pokoju”. To, co u lidera PO jest „sukcesem”, normalnie oznacza porażkę…

Za Kaczyńskiego Gazociąg Północny był blokowany. Więcej: i Szwecja i Finlandia kategorycznie go oprotestowały. Można nie przepadać za PiS i jego szefem, ale uczciwie trzeba przyznać, że to za Tuska nastąpiła taka dekoniunktura w politycy międzynarodowej, że oba te kraje zgodziły się na Nord Stream. A przecież minister Sikorski jeszcze niedawno mówił, że Sztokholm to nasz sojusznik i wszystko będziemy robić razem…

W ostatnich dwóch latach nastąpiło znaczące pogorszenie wykorzystania środków z Unii Europejskiej. W czasie kryzysu ma to znaczenie szczególne. Zwłaszcza, że już wiadomo, że w nowym 7-letnim budżecie UE Polska będzie ich miała jeszcze mniej niż w latach 2007-2013.

To, że jest gorzej niż było, widać też w tych obszarach, które pozornie wydają się być egzotyczne. Za rządu Kaczyńskiego Polska wywalczyła sobie po raz pierwszy w historii stałe miejsce w międzynarodowym komitecie ds. rozejmu na Bliskim Wschodzie. Za rządu Tuska tę aktywność zawieszono na kołku.

Za poprzedniego rządu było niemożliwe, aby polski premier najpierw pojechał do Moskwy, a dopiero potem do Kijowa. A Tusk właśnie tak zrobił. Cnotę stracił, rubla nie zarobił. Ponieśliśmy porażki w walce o stanowisko sekretarza generalnego NATO i „genseka” Rady Europy.

Poprzedni rząd spowodował - przy wszystkich jego błędach i wadach - że z Polską znowu zaczęto się liczyć w Europie. Obecny świadomie wybrał taktykę narodowego minimalizmu i bezmyślnego, bezkrytycznego zgadzania się na niemal wszystko, co proponują największe kraje UE. To dla Polski droga po równi pochyłej.

Ryszard Czarnecki

„Gazeta Polska”

EKR EKR